czas na damskie decyzje
...ktoś by powiedział kilka gnizadek i włączników wielka mi rzecz, ale co za tym idzie.... trzeba mieć rozplanowane meble i inne bibeloty w całym domu: tu kinkecik... tu lampa stojąca, tu stół nad którym ma być lampa, tu gniazdko na ekspres i czajnik , a tu lampka nocna nad łóżeczkiem dziecięcym. Wszystko trzeba dokładnie zaplanować i przemyśleć.Niby wszystko przemyślane ale i tak pojawiło się kilka wątpliwości. Oczywiście mąż dał mi pole do popisu więc dwa dni w realu- rysując kredą na ścianie- opisywałam cały dom , gdzie lutro a gdzie włącznik na kinkiet a gdzie gniazdko na suszarkę itp.O ile w większości pomieszceń nie było problemu to przy planowaniu kuchni wyobraźnia nie wystarczyła więc zamówiliśmi dwa wstępne projekty. Oczywiście już teraz wiem że i tak kuchnia będzie inna niż pierwotnie zakładałam(inne meble i rozmieszczenie sprzętów) i dużo jeszcze przed nami projektów ale i tak zamieszczam poniżej te pierwsze.Największy problem to to, że nasze wyobrażenia o sercu domu- czyli kuchni się rozbiegają. Myślę jednak, że w końcu dojdziemy do kompromisu. Tym bardziej,że kuchnię mamy otwartą a meble kuchenne będą jedynymi w salonie.Muszą więc pasować do reszty.Ja myślę o nowoczesnych mąż o klasycznych . W jednym się zgadzamy kuchnia ma być funkcjonalna i wszystko ma być pod ręką.Pod uwagę biorę też trójkę naszych dzieci i setki odcisków paluszkow na frontach, więc na pewno nie może być mowy o takich materiałach gdzie będzie trzeba sto razy dziennie polerować meble , bo na to nie mam czasu ani ochoty.
Komentarze