Dachówka
I zakładają chłopaki dachówkę, aż miło . Może faktycznie do soboty się wyrobią. Na jutro domówiliśmy dwie palety dachówki i pare dachówek początkowych. Przy wyliczeniach nie było zadaszenia nad tarasem. Przyjechały dzisiaj trzy wywrotki ziemi, ale troche padało i były problemy z wjechaniem. W końcu udało się, ale ziemia mokra więc wszystko się lepiło i nie szło nic robić. Przez cały dzień męczarni udało się rozplantować jedną wywrotkę, więc na jutro zostaly dwie
. Mam nadzieję, że dam radę (z dwunastu zostały tylko dwie) to brzmi lepiej
.
I znowu widok od przodu
Z boku od strony tarasu
Od strony ogrodu
,
Pierwsze próby równania terenu
A to moja maszyna (powiem szczerze że się sprawdza, ale jutro jak ją troche przerobię to będzie rewelka)
Coraz bliżej końca
Komentarze