Dziś od rana wielki zamęt. Kup to kup tamto , to sie kończy tego brakuje. Ziemie przyjechała, gdzie wysypać ? Telefon za telefonem. A najgorsze było to, że podnieśliśmy trochę kominy i zabrakło cegły klinkierowej. Trzeba było kupić na teraz, a z tym jest problem
. Kołobrzeg dzisiaj był tak zakorkowany, że głowa boli. Ale udało się tylko w jednej hurtowni mieli na składzie, ale cena
do teraz nie mogę się otrząsnąć. Tak więc:
- kominy wymurowane (jeden na gotowo z fugami, drugi do fugowania)
- ziemia przywieziona (narazie 2 wywrotki, ale i tak będzie co robić)
- nad garażem zawieszone rynny i dachówka poszła w ruch,
Jutro wiecha (mała impreza) i od poniedziału ruszamy dalej. Do końca następnego tygodnia dach ma być skończony
.
Dachówka nad garażem

Płytki struktonit



Nasze kominy

Ten mniejszy (jeszcze bez fugi)

I jeszcze raz dachówka

Komentarze